::księga gości::

2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



oglądam Wywiad z wampirem i mam kisiel w majtkach.


chatka-puchatka 2010-02-05 18:12:27
skomentuj (0)

drugi egzamin zaliczony.

ale ile mnie to zdrowia kosztowało. jeszcze nie doszłam do siebie.

niedoceniłam. tematy nie było trudne, ale było ich ogromnie dużo i jak się potem okazało były szczegółowe pytania. dno. dzień wcześniej (i tak wiemy kto)   zostałam psychicznie zrównana z ziemią i tak się nakręciłam jak nigdy. ja- luzak, wyluzak, hej ziom, olej to, no to chlup, ja się tak zestresowałam, że kiedy siedziałam na tym mega wysokim stołku przed panem, zewsząd otoczona pochylonymi, nadgorliwymi studentami, i próbowałam sobie przypomnieć jak mam na imię i dlaczego ja właściwie w tym momencie nie leżę sobie na kanapie i nie słucham jak mi ktoś czyta książkę a muszę odpowiadać na jakieś pytania straszne to nogi mi tak latały, że aż się przestraszyłam. nie panowałam nad tym. próbowałam zmieniać pozycję, ale to działało tylko przez chwilę. no i ten pan się na mnie patrzy z politowaniem i nie wie czy ma mnie przytulić i pocieszyć czy kazać się wynosić. no ale jakoś to zaliczyłam. nie wiem, co się ze mną stało ale jeszcze nie doszłam do siebie. teraz już zabieram się za naukę do kolejnego egzaminu. może i bardziej przerąbany, ale chyba mniej materiału. no i po tamtym nawet argentyńskie więzienie mi nie straszne.

rano wstałam a już chce mi się spać. pod moim pokojem chyba jakieś złe żyły wredne są bo wysysają ze mnie całą energię.

ażeby się do energizować idę na spacer. znów sama, bo te ciołki tylko siedzą na tyłkach. aż mi się nawet już pytać nie chce czy chcą się przejść.

całuję i ściskam

ciocia wandzia.

nie no wyluzka, ja to napisałam. garfield na pewno by to celnie skomentował jednym, krótkim zdaniem, ale ja tak jeszcze nie potrafię.



chatka-puchatka 2010-02-04 14:51:29
skomentuj (0)

drodzy Czytelnicy,

dlaczego moje życie nie jest niekończącym się pasmem wydawania
pieniędzy na drogie ciuchy i równie drogą biżuterię trzymaną w drogisz szafach
w drogich garderobach których i tak pewnie nie założę podczas drogich
zabaw pełnych huku drogich wybuchających korków od
jeszcze droższysz szampanów z drogimi truskawkami w drogich,
kryształowych kieliszkach tłuczonych o drogie ściany drogich domów
a następnie zalewające drogie dywany i powodujące że drogie podeszwy moich
drogich butów lepią się do drogich podłóg drogich werand podczas
palenia drogich papierosów. a ja będąc otuloną drogimi etolami oraz ramionami
przystojniaków w drogich garniturach którzy pochylając się czują moje drogie
perfumy i krytycznym okiem odzianym w drogi okular oceniają jeszcze droższe cycki.

nie zarzucajcie mi powierzchowności i braku czaru tego co już mam. w moim drogim życiu te rzeczy nie miałyby żadnej wartości materialnej a więc nie byłyby ważne


chatka-puchatka 2010-02-01 18:32:26
skomentuj (2)

jeden egzamin zaliczony.

teraz jeszcze dwa. ależ mi się nie chce uczyć...

slajdy wydrukowane po 8-9 na jednej stronie. stos papieru ma około 11 cm. za przeproszeniem ale zajebać się można.

śmieją się ze mnie że nie mówię po włosku.... do dupy z tym jęzorem gdakających przekup na bazarze... jak czegoś nie lubię i nie widzę w tym celu to nie chce mi się tego robić....

chatka-puchatka 2010-01-30 11:43:44
skomentuj (0)

z nowym kranem nie boję się stawiać czoła przeciwnościom losu!

mam dziś 2 egzaminy... ajajajjajaaj...

studencki wyjazd na Zaurale do Ekaterunburga przegalopował mi przed nosem, zrobił dwa kółka i pobiegł dalej...

chatka-puchatka 2009-12-16 09:31:25
skomentuj (2)

Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: Przychodzisz po pomoc do biednego - pomaga ci jak tylko może. Przychodzisz do bogacza - udaje, że cię nie widzi. Czemu tak się dzieje?
- Spójrz, Abram, przez okno. Co widzisz?
- Sara z Ickiem idzie ze sklepu. Josel na bazar jedzie. Rapaport z Rywką rozmawia...
- Dobrze, Abram. A teraz spójrz w lustro. Co widzisz?
- Cóż mogę widzieć, Rebe. Siebie samego widzę.
- Widzisz, Abram - okno jest ze szkła i lustro ze szkła. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie...


chatka-puchatka 2009-12-12 12:07:08
skomentuj (0)

http://wiadomosci.onet.pl/1587089,2677,1,kioskart.html

co za fatalny świat, przepełniony wysypiskami, z ludźmi których kochasz, nie dzielisz się potrawami
wolność po co wam wolność!!

chatka-puchatka 2009-11-30 00:24:32
skomentuj (2)

są filmy które przesypiam, są takie które oglądam z grzeczności, inne każą mi wyć i drapać ściany a dzięki jeszcze innym śmieję się do rozpuku, mam o czym marzyć. są takie które opętują i myślą za ciebie. są takie które wrzynają się w sece i kradą duszę, które kocham oglądać i które oglądam wiele razy. filmy które podczas setnego obejrzenia zaskakują albo krok po kroku, słowo po słowie, klatka po klatce odsłaniają prawdziwe 'ja'. filmy które zabijają i kradną marzenia i filmy o marzeniach. powodują że budzę się nocy albo nie mogę zasnąć, o których myślę kiedy jest mi źle i które mówią mi co mam zrobić żeby było przestało być żle. są jak muzyka, jak książki, jak... ludzie. bo są o książkach, o ludziach, o muzyce. bo tworzą je ludzie, ich muzyka i ich książki. ich słowa, ich dzwięki, myśli.

chatka-puchatka 2009-11-23 00:40:42
skomentuj (2)

"Po dziesięciu (księżycowych) miesiącach kora na drzewie mirtowym podniosła się i pękła. Z rośliny wypadło niemowlę cudnej urody. Znalazła go Afrodyta i nazwała go Adonisem (adon - pan, wyraz pochodzenia semickiego). W tajemnicy przed wszystkimi powierzyła go w opiece Persefonie. Gdy wyrósł na pięknego młodzieńca, Cypryda chciała go odzyskać, lecz Persefona również zakochała się w Adonisie i zwrócić go nie chciała. O całym sporze dowiedział się Ares (być może powiedziała mu o tym sama Persefona) i nasłał na Adonisa wielkiego odyńca. Dzik zabił młodzieńca, kłem rozdzierając mu udo. Z kropli krwi, które padły na ziemię, wyrosły kwiaty – adonisy (inaczej miłek). Umierającego znalazła Cypryda i poprosiła Zeusa o wskrzeszenie ukochanego. Nie chciała się na to zgodzić Persefona, która mówiła, że Adonis umarł i teraz należy do królestwa umarłych (czyli również do niej samej). Zeus (w innej wersji muza Kaliope) wskrzesił Adonisa i zarządził, że jedną trzecią roku Adonis spędzi z Persefoną, jedną trzecią z Afrodytą i jedną trzecią tam, gdzie chce. Adonis zawsze wybierał Afrodytę."

teraz powiedzcie mi, że nie brzmi to jak argentyńska opara mydlana i moda na sukces w jednym!

"historia, (no prawie) najbardziej szydercza z artystek (z czego zdawał sobie sprawę Witkacy)."

chatka-puchatka 2009-11-20 17:01:52
skomentuj (0)

nie-na-wi-dzę-te-go-dur-ne-go-obhrm-u-aaaaa!!




chatka-puchatka 2009-11-19 16:40:49
skomentuj (4)

muszę popracować na skupianiem się i efektywnością. planujemy, planujemy i jeszcze raz planujemy. jesteśmy profesjonaliści. nie spóźniamy się, nie robimy na ostatni moment, na pół gwizdka, tylko solidnie się przygotowujemy i dajemy z siebie maksimum. nie budzimy się z ręką w nocniku.

powyższe nie wiąże się w żadnym jakimkolwiek najmniejszym nawet stopniu z wydorośleniem. nie, nie, nie. jesteśmy młodzi, piękni i szaleni.

zobaczcie. działa. chyna nawet nie ma błędów!

chatka-puchatka 2009-11-16 16:05:59
skomentuj (3)

dziś rano, po przebudzeniu poczułam, że to wszytsko nie ma sensu. ale tak totalnie. taka próżnia we mnie była, pustka niemożliwa.

i mówię tu o pierwiastku duchowym. bo pierwiastek przyziemny jest bardzo nadmuchany... picie wina i wódki na przemian (mimo że oba na w) to nie jest to co powinnam robić.

życie to zła kobieta.



chatka-puchatka 2009-11-15 12:12:53
skomentuj (0)
foto
fotobudowa.blogspot
brazylia
sylwester 05
cardiff
różniaste
konie'05

oto polska właśnie
pajacyk
dress life część trzecia
dress life część druga
dress life część pierwsza

porównaj to z nimi
aunching
roar
kovlasek
lzk
braklaknienia
emil
magda
host
basik
jubicz
janusz